Od 1989 roku największą pasją Conrada jest taneczna muzyka syntetyczna. Clubbing zaczął uprawiać 7 lat później, kiedy to w ogłoszonym w radio konkursie wygrał "Gościa Honorowego" na pierwszą imprezę w kultowym klubie Kanty w Jaworznie.
Jak wielu młodych ludzi zakochanych w muzyce klubowej, tak i Conrad zamarzył zostać DJem. Dzięki poradom Gogo, Vadera i kilku innych osób nabył konsoletę składającą się m.in. z gramofonów Technicsa 1210 mk2.
Pod koniec poprzedniego wieku Conrad rozkręcał imprezki w swoim mieście Sławkowie, gdzie można powiedzieć jeszcze wtedy coś się działo, a kto był na owych melanżach pamięta je do dziś. Grywał jeszcze w kilku innych miejscach, ale zawsze, wcześniej czy później słyszał że gra "za mocno", więc drogi się rozchodziły.
Prowadząc swoją nieistniejącą już stronę internetową www.conradkemp.prv.pl Conrad podróżował po klubach Polski, odrzucając możliwość występowania w klubach jako DJ. "Czułem się zbyt słaby technicznie i zbyt stremowany by wystąpić w tak kultowych miejscach jak Kanty czy Alergia".
Od 2007 roku, corocznie we wrześniu Conrad organizuje w klubach swoje urodziny, na które zaprasza plejadę zaprzyjaźnionych artystów, swoją rodzinę i przyjaciół. Imprezy te obijają się niemałym echem na śląskiej scenie klubowej.
W 2009 roku Conrad zostaje redaktorem naczelnym strony www.szokujacy.pl i znów intensywniej zaczyna jeździć po klubach. Era digitalizmu, czyli możliwość kupna pojedyńczego utworu za przystępną cenę w formie cyfrowej, a nie jak dotychczas kupowanie całych drogich EPek na vinylu, coraz bardziej kusiła Conrada, by występować i prezentować swoje ulubione kawałki.
Pochłonięty około tech-house'owymi brzmieniami, zainspirowany występami takich artystów jak Nick Curly, UGLH czy też Nic Fanciulli, w 2010 Conrad Kemp postanawia zabawiać publikę.
"Nie potrafiłem stać godzinami nad konsoletą i ćwiczyć grania, muzyka zbyt mnie pochłania, wolę ją po prostu tylko słuchać i się nią delektować. By grać dobrą na swój czas muzykę, trzeba przesłuchiwać przynajmniej 200 nowych utworów tygodniowo, odrzucając z nich jednak około 90%. Jeśli grasz elektronikę, nie powinieneś mieć raczej czasu na słuchanie np. hip-hopu czy rocka, inaczej będziesz w tyle. To co w tej chwili prezentują niektórzy DJ-e coraz bardziej kusi mnie, by stanąć po drugiej stronie parkietu i podzielić się wyselekcjonowanymi numerami, które mam nadzieje pchną polski clubbing do przodu. Taki mam cel."

Sety Conrada do odsłuchu tutaj.
