Ten młody talent warszawskiej sceny klubowej prace za gramofonami rozpoczął w 2000 roku. Zafascynowany głębokim progresywnym brzmieniem zaczął budować w swoich setach niepowtarzalny klimat. Wielką pasję do progresywnych dźwięków rozbudził w nim John Digweed setem "Night Town". Ingerstone poświęcił bardzo wiele czasu i energii na szlifowanie techniki tak, aby jego dobór kawałków potrafił zaskoczyć najbardziej wymagających słuchaczy. "Kiedy Ingerstone grał, zaczęłam tańczyć. Był świetny, a pompujący progressive w stylu Digweeda - mroczny i posiadający głęboki klimat" - tak wypowiedziała się didżejka, będąca jednocześnie redaktorką strony poświęconej muzyce progressive house (www.progressive-sounds.com) - Chloe Harris.
Jego sety to zmieniające się obrazy, które płyną prosto z serca i duszy. Mimo młodego wieku osiągnął już sporo, ale zapewne najwięcej jeszcze przed nim. Jako jeden z 5 didżejów wybranych przez radio Frisky.com reprezentował nasz kraj w audycji FriskyRadio Loves Poland. Audycja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem na świecie. W okresie od 2002-2003 roku był rezydentem imprez Pure Progressive Night organizowanych przez formacje "Thandile" w klubie Apartament no.1. Potem w latach 2003/2004 kontynuował swoja działalność w licznych klubach w Polsce, grając u boku takich sław jak: Chloe Harris, Andy Moor, Moshic, Subsky, Mara Soundsystem, Greg Benz, Paul Lancaster, Thomas Penton, Jeff Bennett, Fred Numf oraz Kasey Taylor.