Kim Fai zadebiutował na scenach klubowych Birmingham niecały rok temu, zdobywając niesamowitą popularność i zainteresowanie takich sław jak Mark Knight czy Funkagenda. Jego produkcje cieszyły się niesłabnącym powodzeniem. Przyciągając publikę przez grę świateł i pirotechniczne elementy wizualizacyjne wyrobił sobie wyjątkową markę, stając się klubowym ewenementem na skalę światową. Kim ugruntował swoją pozycję jednego z czołowych producentów, wydając w grudniu 2008 roku remix „What The Fuck” Funkagenda Trax Smash. Dodatkowo miksował dla między innymi Big Love, PopPopu, Nervousa, Flatbelly’ego, ControlFreqa i Groovedigitalu. Znalazł również czas na zagraniczne podróże – do jego setów można było bawić się między innymi w Polsce, Australii, Kanadzie, Szwajcarii i Austrii.
W październiku tego roku ukazał się jego debiutancki krążek „Kissing In Krakow”. W warstwie brzmieniowej słychać na nim techno wymieszane z minimalem i bogatymi liniami melodycznymi. Zawarte w tytułowym utworze energiczne riffy mogą przywodzić na myśl tradycyjne polskie tańce ludowe. Zresztą, na całej płycie słychać surowe linie basowe, które jednak ukrywają się pod motywami przewodnimi całych kompozycji. Album przynosi jedenaście utworów solidnego danceflooru, z niewielką domieszką downtempo.