Zakochaliśmy się w tym kawałku od pierwszego przesłuchania – nakładem Boshke Beats ukazuje się EP'ka zapowiadająca album Jurka Przeździeckiego, który ma się pojawić jeszcze przed wakacjami, nakładem wytwórni Whirpoolsex. Po takiej zapowiedzi odliczamy dni ze zniecierpliwieniem. O remiksy postarali się Paul Brschitsch i Jacek Sienkiewicz, ale żaden z nich nie przebił oryginału...
Tarantino techno? Brzmienie gitary, dzięki któremy ten kawałek przeszywa, może niektórym skojarzyć się ze ścieżką dźwiękową do „Truposza” z Johnnym Deppem i wiosłem Neila Younga w rolach głównych. Prawdziwa perełka osadzona na krwistym i posuwistym techno beacie, równie intensywnym jak duszna aura wytworzona z pomocą wspomnianej spogłosowanej gitary. Z jednej strony niepokój, z drugiej radocha obcowania z nietypowymi dźwiękami, Undergroundowo, a jednak porywająco.
Tu link na kawałek.
DJMag
